mieszkałem w nim dłużej niz 1 rok. korzystam z przepisów szczególnych dla tych 2 lat 2007-2008 o braku podatku od sprzedaży nieruchomości.
Złozyłem oswiadczenie w US, ze bede korzystał ze zwolnienia. dodałem zswiadczenie z UM że mieszkałem tam dłuzej niz 1 rok, ale okazuje sie,ze zwolnienie dotyczy samej nieruchomości a nie gruntu pod cząstka mieszkanie jakie kupiłem od Spóldzielni w ramach tej slynnej ustawy. Ale w akcie notarialnym mam 3275/42547 cżęści gruntu ale nie napisano ile ten grunt ma wartości. za całośc( nieruchomośc tzn jak sie dzis okazuje mieszkanie i czastka gruntu pod tym mieszkaniem) zapłaciłem ogólem 600 zł .
Mieszkanie sprzedałem w 2010 eroku tak samo - kwota xxxx za całośc tj mieszkanie wraz z gruntem.( ta sama czastka przepisana z tamtego aktu a jakze robił to notariusz)I teraz juz wiem,ze jest jakies pismo Ministra Finasów które mówi o podstawie prawnej -prawo podatkowe a nie prawo cywilne ( definicja nieruchomości) i mam sam obliczyc dochód ( odjąc wartośc dochodu z 2010 za ten grunt od wartości kosztów za ten grunt z 2007 i obliczyc %% i zapłacic - PItem dodatkowym dla tego obliczenia.
Pytanie brzmi ilu osób moze taki problem dotyczyc Bo jesli bedzie ich wiecej to może ( najpierw zapłacimy i zacisniemy zeby) a potem jakiś pozew zbiorowy do Sadu a potem dalej do SN i Trybunału bo przecięz to powinno byc napisane w ustawie o PIT,ze zwonienie nie dotyczy gruntu a tylko samej nieruchomości rozumianej tak jak rozumie to dziś MInister Finansów.
Dla niego grunt to grunt a nieruchomośc to mieszkanie ( dom ) na gruncie. czyli dwie rózne sprawy. Czy jest prawnik na sali?????
mieszkanie kupione w 2007,sprzedaż mieszkania w 2010
Re: mieszkanie kupione w 2007,sprzedaż mieszkania w 2010
Jest info w Gazecie Prawnej, ze sa w Polsce Sądy Administracyjne, które interpretuja kwestie nieruchomości "pod" mieszkaniem "razem z mieszkaniem i nie ma wtedy potrzeby płacenia podatku w PIT za dochód ze sprzedaży gruntu "pod " mieszkaniem spóldzielczym kupionym w la 2007-2008 " za grosze" od spóldzielni a sprzedanym na rynku w 2010. Sprawa się więc rozwija i na pewno trzeba bedzie iść do Sadu i niech to sie wreszcie rozjasni.
-
Czech
Re: mieszkanie kupione w 2007,sprzedaż mieszkania w 2010
Tak to bardzo częsty przypadek - postawiony na głowie - fakt