Samotnie wychowująca matka
-
krzysiek.k120
- Posty: 1294
- Rejestracja: 14 sty 2010, o 07:24
Samotnie wychowująca matka
Czy można rozliczyć znajomą jako samotnie wychowującą.
Sytuacja ma się tak: Matka jest panną,wychowuje dziecko , ojciec też uczestniczy i pomaga w wychowaniu, ale z ojcem ciężko się dogadać co do ulgi, więc chce go postawić przed faktem pół na pół, co będzie jak ojciec też się rozliczy jako samotnie wychowujący.
Sytuacja ma się tak: Matka jest panną,wychowuje dziecko , ojciec też uczestniczy i pomaga w wychowaniu, ale z ojcem ciężko się dogadać co do ulgi, więc chce go postawić przed faktem pół na pół, co będzie jak ojciec też się rozliczy jako samotnie wychowujący.
Re: Samotnie wychowująca matka
Cytat:
Bez znaczenia dla preferencyjnej zasady rozliczeń „panny” lub „kawalera” pozostającego w związku „nieformalnym” jest także fakt, że tylko jedna z osób ponosi koszty utrzymania dziecka. Izba Skarbowa w Gdańsku (20.07.2006r., BI/4117-0049/06) wskazała, że wychowywanie dziecka jest pojęciem szerszym niż samo utrzymywanie go i oznacza także ponoszenie wszelkich konsekwencji wychowawczych oraz posiadanie pełni praw rodzicielskich do dziecka. Jeżeli więc oboje rodziców ponosi konsekwencje wychowawcze oraz ma pełnię praw rodzicielskich, to żadne z nich nie może skorzystać z preferencyjnej zasady rozliczeń „osób samotnie wychowujących dzieci”.
Jeśli ojciec też uczestniczy w wychowaniu dziecka to żadne z nich nie może odliczyć sobie "jako samotnie wychowujący". Takie jest moje zdanie. Może ktoś się jeszcze wypowie.
Bez znaczenia dla preferencyjnej zasady rozliczeń „panny” lub „kawalera” pozostającego w związku „nieformalnym” jest także fakt, że tylko jedna z osób ponosi koszty utrzymania dziecka. Izba Skarbowa w Gdańsku (20.07.2006r., BI/4117-0049/06) wskazała, że wychowywanie dziecka jest pojęciem szerszym niż samo utrzymywanie go i oznacza także ponoszenie wszelkich konsekwencji wychowawczych oraz posiadanie pełni praw rodzicielskich do dziecka. Jeżeli więc oboje rodziców ponosi konsekwencje wychowawcze oraz ma pełnię praw rodzicielskich, to żadne z nich nie może skorzystać z preferencyjnej zasady rozliczeń „osób samotnie wychowujących dzieci”.
Jeśli ojciec też uczestniczy w wychowaniu dziecka to żadne z nich nie może odliczyć sobie "jako samotnie wychowujący". Takie jest moje zdanie. Może ktoś się jeszcze wypowie.
Re: Samotnie wychowująca matka
krzysiek.k120 pisze...
>więc chcę go postawić przed faktem pół na pół.....
jeżeli oboje skorzystają w taki sposób z ulgi to oczywiście, tak jak pisze snykwa, nie może się żadne z nich rozliczyć jako samotnie wychowująca.
Może da im się wytłumaczyć, że jest korzystniejsze finansowo dla nich rozliczenie preferencyjne.
>więc chcę go postawić przed faktem pół na pół.....
jeżeli oboje skorzystają w taki sposób z ulgi to oczywiście, tak jak pisze snykwa, nie może się żadne z nich rozliczyć jako samotnie wychowująca.
Może da im się wytłumaczyć, że jest korzystniejsze finansowo dla nich rozliczenie preferencyjne.
-
krzysiek.k120
- Posty: 1294
- Rejestracja: 14 sty 2010, o 07:24
Re: Samotnie wychowująca matka
Jak odliczy sobie ulgę za więcej niż 6 miesięcy to kontrola murowana i jak się zachować jak nie można się dogadać
Re: Samotnie wychowująca matka
Odliczyć za pół roku. Oczywiście chodzi mi o ulgę prorodzinną.
-
krzysiek.k120
- Posty: 1294
- Rejestracja: 14 sty 2010, o 07:24
Re: Samotnie wychowująca matka
Dzięki, odliczenie bez dogadania się pół na pół będzie w miarę bezpieczne, i jeszcze pytanie czy nie jest tak, że wychowując jeden dzień w roku jako samotnie wychowująca teoretycznie można skorzystać z preferencyjnego odliczenia, więc może jednak można matkę rozliczyć jako samotnie wychowująca, przy kontroli może się tłumaczyć, że pół roku była samotnie wychowująca.
Re: Samotnie wychowująca matka
Faktycznie jest tak jak napisałeś i ja też uważam, że jednak matka może się rozliczyć jako samotna.
Nie da się udowodnić, że nie była samotną matką choćby przez miesiąc.
Nie da się udowodnić, że nie była samotną matką choćby przez miesiąc.
Re: Samotnie wychowująca matka
Zgadza się można tak naciągnąć ale z drugiej strony ojciec może zrobić to samo. Zawsze może powiedzieć, że dziecko było u niego przez trzy dni i wychowywał go sam.
I co w takiej sytuacji? Ciekawe co na to US?
US-y mają taką definicje, że nie można. Sądy administracyjne są z kolei zdania, że można.
http://www.infor.pl/prawo/malzenstwo/ko ... zicem.html
I taki jeszcze cytat:
Niezbędne jest natomiast udowodnienie wychowywania dziecka samodzielnie. Z rozliczenia na preferencyjnej zasadzie nie skorzysta zatem zamieszkujący z konkubiną (będącą matką dziecka) pomagającą przy wychowaniu dziecka lub pozostający w związku nieformalnym z drugim z rodziców dziecka, w którym drugi rodzic pomaga wychowywać dziecko.
W obu przypadkach dochodzi do wspólnego wychowywania dziecka. W obu przypadkach brak kontaktu ze strony drugiego rodzica pozwalałby na rozliczenie preferencyjne.
Zamieszkiwanie z partnerem nie będącym ojcem dziecka, pomoc ze strony dziadków czy innej rodziny, zamieszkiwanie łącznie z dzieckiem u swoich rodziców przez matkę – nie spowoduje utraty statusu „samotnie wychowującej” dziecko – jeżeli osoby te nie ingerują w proces wychowywania i nie łożą na dziecko.
Samotnie – oznacza bez wpływu, pomocy drugiego partnera przy wychowywaniu, przy czym wychowanie oznacza stan faktyczny, czynności przy dziecku, a nie - łożenie na to dziecko.
Napisałeś, że ojciec uczestniczy i pomaga w wychowywaniu. Rozważcie sami bo ja nie mam pewności co w takim przypadku zrobić.
I co w takiej sytuacji? Ciekawe co na to US?
US-y mają taką definicje, że nie można. Sądy administracyjne są z kolei zdania, że można.
http://www.infor.pl/prawo/malzenstwo/ko ... zicem.html
I taki jeszcze cytat:
Niezbędne jest natomiast udowodnienie wychowywania dziecka samodzielnie. Z rozliczenia na preferencyjnej zasadzie nie skorzysta zatem zamieszkujący z konkubiną (będącą matką dziecka) pomagającą przy wychowaniu dziecka lub pozostający w związku nieformalnym z drugim z rodziców dziecka, w którym drugi rodzic pomaga wychowywać dziecko.
W obu przypadkach dochodzi do wspólnego wychowywania dziecka. W obu przypadkach brak kontaktu ze strony drugiego rodzica pozwalałby na rozliczenie preferencyjne.
Zamieszkiwanie z partnerem nie będącym ojcem dziecka, pomoc ze strony dziadków czy innej rodziny, zamieszkiwanie łącznie z dzieckiem u swoich rodziców przez matkę – nie spowoduje utraty statusu „samotnie wychowującej” dziecko – jeżeli osoby te nie ingerują w proces wychowywania i nie łożą na dziecko.
Samotnie – oznacza bez wpływu, pomocy drugiego partnera przy wychowywaniu, przy czym wychowanie oznacza stan faktyczny, czynności przy dziecku, a nie - łożenie na to dziecko.
Napisałeś, że ojciec uczestniczy i pomaga w wychowywaniu. Rozważcie sami bo ja nie mam pewności co w takim przypadku zrobić.
-
krzysiek.k120
- Posty: 1294
- Rejestracja: 14 sty 2010, o 07:24
Re: Samotnie wychowująca matka
To jest nasze prawo, zadzwonię w poniedziałek do KIP, ale domyślam się, że potwierdzą wersję US
Re: Samotnie wychowująca matka
Dokładnie tak jest. W wielu sprawach podatnicy wygrywają w sądach, ale za każdym razem trzeba by się sądzić.A ile jest takich sytuacji gdzie min. finansów wygłasza swoją interpretację jakiegoś problemu a jakiś dany US swoją. To jest dopiero paranoja. Sam gdyby chodziło o mnie postąpiłbym tak jak napisała Koleżanka. Ale jeśli chodzi o kogoś to nie wiem.