Pracodawca źle liczy podstawy i oblicza składki
: 8 kwie 2011, o 16:05
Moja dziewczyna pracowała od połowy lutego do końca roku. Wykryłem poniższe nieścisłości:
- pracodawca odprowadza 1,03% składki wypadkowej (a taka przecież nie istnieje!!!)
- odprowadzane są za wysokie składki NFZ
- w miesiącu luty źle obliczony jest przychód (Pani księgowa podzieliła wynagrodzenie miesięczne przez 28 i pomnożyła przez dni pozostawania w stosunku pracy w danym miesiącu tzn. 1317/28*11; zamiast uwzględnić dni robocze!)
- PIT-11 jest źle wyliczone: złe koszty, zła kwota zaliczek, zła kwota składki NFZ, którą można odliczyć od podatku
Miałem rozmowę z księgową. Moja dziewczyna dzwoniła do księgowości i zezwoliła, żeby ujawniali mi wszelkie informacji na jej temat. Księgowość odmówiła jakichkolwiek informacji, nawet nie chcą powiedzieć czy przeliczyli to jak prosiłem. Mają to gdzieś, że mam pozwolenie na rozmowę. Odsyłają mnie do jej szefa. Z szefem to nawet nie ma co rozmawiać, bo twierdzi, że jest wszystko ok i żeby się nie pienić.
Co teraz? Chce by wszystkie składki, zaliczki były prawidłowo obliczane, a tu totalny brak kooperacji. Czy jest jakaś możliwość zapytania NFZ o to czy dostają składki w prawidłowej wysokości? Czy oni to sobie obliczają, czy przyjmują wszystko co wpływa bezkrytycznie?
- pracodawca odprowadza 1,03% składki wypadkowej (a taka przecież nie istnieje!!!)
- odprowadzane są za wysokie składki NFZ
- w miesiącu luty źle obliczony jest przychód (Pani księgowa podzieliła wynagrodzenie miesięczne przez 28 i pomnożyła przez dni pozostawania w stosunku pracy w danym miesiącu tzn. 1317/28*11; zamiast uwzględnić dni robocze!)
- PIT-11 jest źle wyliczone: złe koszty, zła kwota zaliczek, zła kwota składki NFZ, którą można odliczyć od podatku
Miałem rozmowę z księgową. Moja dziewczyna dzwoniła do księgowości i zezwoliła, żeby ujawniali mi wszelkie informacji na jej temat. Księgowość odmówiła jakichkolwiek informacji, nawet nie chcą powiedzieć czy przeliczyli to jak prosiłem. Mają to gdzieś, że mam pozwolenie na rozmowę. Odsyłają mnie do jej szefa. Z szefem to nawet nie ma co rozmawiać, bo twierdzi, że jest wszystko ok i żeby się nie pienić.
Co teraz? Chce by wszystkie składki, zaliczki były prawidłowo obliczane, a tu totalny brak kooperacji. Czy jest jakaś możliwość zapytania NFZ o to czy dostają składki w prawidłowej wysokości? Czy oni to sobie obliczają, czy przyjmują wszystko co wpływa bezkrytycznie?