Ograniczony i nieograniczony obowiązek podatkowy - UK
: 5 mar 2019, o 13:37
Do końca marca 2018 mieszkałam i pracowałam (na umowie o pracę) w Polsce.
Od 1 kwietnia 2018r. mieszkam i pracuję (umowa o pracę) w Wielkiej Brytanii. Jestem tutaj rezydentem podatkowym (tu mam też tzw. ośrodek interesów życiowych). W Polsce po 1 kwietnia byłam dwukrotnie w celach wypoczynkowych. Sumarycznie spędziłam w Polsce ok 100dni w 2018 roku. Nie posiadam tam żadnego źródła przychodu ani nieruchomości, nie planuję też wracać.
Powyżej opisana sytuacja sugeruje, że podlegam w Polsce ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu (art. 3 pkt 1a ustawy o PIT). W związku z tym poprosiłam swojego byłego pracodawcę o korektę PIT-11 (jak dla osoby z ograniczonym obowiązkiem podatkowym). Dowiedziałam się od niego, że nie ma on możliwości zmiany mojego adresu na PIT-11 na zagraniczny.
Nie zgłaszałam zmiany adresu po przeprowadzce formularzem ZAP-3 – zostałam poinformowana, że nie ma takiej potrzeby przed składaniem rozliczenia podatkowego za rok 2018. O zmianie adresu poinformowałam jedynie Banki w Polsce, w których posiadam konta.
Mam zamiar złożyć tylko PIT-37 z dochodami polskimi (zgodnie ze stanem faktycznym w moim mniemaniu - ograniczony obowiązek podatkowy w Polsce w 2018 roku) i ZAP-3 z aktualizacją adresu, a także pismo wyjaśniające/upewniające. Próbowałam potwierdzić swój status podatkowy mailowo i telefonicznie, ale jest to niemożliwe. Urzędy mówią co innego za każdym razem i odpowiedź na wszystko brzmi: nie i nie da się.
Złożyłam też ORD-IN Wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej, ale na odpowiedź mogę czekać do 90dni.
Czy ZAP-3 będzie tu działał 'wstecz' i mój status podatkowy w 2018r będzie jak zakładam, mimo, że nie zgłosiłam zmiany adresu od razu po przeprowadzce?
Czy mogę się spodziewać, że zostanę zmuszona do złożenia PIT-36 + ZG? Bardzo mi to nie odpowiada nie tylko ze względu na niespójność ze stanem faktycznym, ale także na potencjalne straty finansowe i poziom skomplikowania 'papierologii'. Po przeliczeniu mojego dochodu angielskiego na złotówki wychodzi, że jestem krezusem, co przy obliczaniu podatku metodą 'zwolnienia z progresją' skutkuje niedopłatą wysokości kilkuset złotych (tak mniemam na podstawie swoich wstępnych obliczeń).
Od 1 kwietnia 2018r. mieszkam i pracuję (umowa o pracę) w Wielkiej Brytanii. Jestem tutaj rezydentem podatkowym (tu mam też tzw. ośrodek interesów życiowych). W Polsce po 1 kwietnia byłam dwukrotnie w celach wypoczynkowych. Sumarycznie spędziłam w Polsce ok 100dni w 2018 roku. Nie posiadam tam żadnego źródła przychodu ani nieruchomości, nie planuję też wracać.
Powyżej opisana sytuacja sugeruje, że podlegam w Polsce ograniczonemu obowiązkowi podatkowemu (art. 3 pkt 1a ustawy o PIT). W związku z tym poprosiłam swojego byłego pracodawcę o korektę PIT-11 (jak dla osoby z ograniczonym obowiązkiem podatkowym). Dowiedziałam się od niego, że nie ma on możliwości zmiany mojego adresu na PIT-11 na zagraniczny.
Nie zgłaszałam zmiany adresu po przeprowadzce formularzem ZAP-3 – zostałam poinformowana, że nie ma takiej potrzeby przed składaniem rozliczenia podatkowego za rok 2018. O zmianie adresu poinformowałam jedynie Banki w Polsce, w których posiadam konta.
Mam zamiar złożyć tylko PIT-37 z dochodami polskimi (zgodnie ze stanem faktycznym w moim mniemaniu - ograniczony obowiązek podatkowy w Polsce w 2018 roku) i ZAP-3 z aktualizacją adresu, a także pismo wyjaśniające/upewniające. Próbowałam potwierdzić swój status podatkowy mailowo i telefonicznie, ale jest to niemożliwe. Urzędy mówią co innego za każdym razem i odpowiedź na wszystko brzmi: nie i nie da się.
Złożyłam też ORD-IN Wniosek o wydanie interpretacji indywidualnej, ale na odpowiedź mogę czekać do 90dni.
Czy ZAP-3 będzie tu działał 'wstecz' i mój status podatkowy w 2018r będzie jak zakładam, mimo, że nie zgłosiłam zmiany adresu od razu po przeprowadzce?
Czy mogę się spodziewać, że zostanę zmuszona do złożenia PIT-36 + ZG? Bardzo mi to nie odpowiada nie tylko ze względu na niespójność ze stanem faktycznym, ale także na potencjalne straty finansowe i poziom skomplikowania 'papierologii'. Po przeliczeniu mojego dochodu angielskiego na złotówki wychodzi, że jestem krezusem, co przy obliczaniu podatku metodą 'zwolnienia z progresją' skutkuje niedopłatą wysokości kilkuset złotych (tak mniemam na podstawie swoich wstępnych obliczeń).