Re: Ulga rehabilitacujna (samochód) ????
: 27 lut 2010, o 14:55
marbar napisał(a) :
> Halka, dzięki za wykopanie tego WSA
> Jest rwolucyjne.
>
> Dotychczas wszystkie orzecznictwa stały na stanowisku takim, jak US z tego
> wyroku:
Nie ma za co "marbar" ;-)
poszłam za radą "koleżanki" z tego wątku i poszperałam w internecie, no i znalazłam....
Rzeczywiście jest to rewelacyjne i rewolucyjne orzecznictwo, bo przełamuje uparte twierdzenia US, że konsultacje to nie leczenie itd.
Potwierdza to jednoczesnie moje przekonania, że żeby niepełnosprawny mógł się rehabilitować musi najpierw skonsultować z lekarzem co i w jaki sposób ma rehabilitować, a więc dla mnie to jest jedno powiązane z drugim,,,, a nie szytwne i uparte trzymanie się interpretacji przepisów przez urzędników US,
A poza tym skład orzekający z uzasadnieniu pięknie napisał i BRAWO IM za to:
"....Brak podstaw do przyjęcia aby ustawodawca użył sformułowania zabiegi "leczniczo -rehabilitacyjne" nieracjonalnie. Skoro użył racjonalnie tego zwrotu to niewątpliwe dla podkreślenia i pełnego opisania wymienionych zabiegów jako łączących leczenie z rehabilitacją. Nowoczesna medycyna nie umożliwia utożsamiania zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych tylko z samymi zabiegami, wykonywanymi przez personel ochrony zdrowia, z wyłączeniem lekarzy specjalistów. Sam proces rehabilitacyjny ma charakter mobilny i elastyczny, co oznacza że w zależności od postępów tego procesu (lub ich braku) niezbędnym jest modyfikacja zalecanych i dopuszczalnych metod usprawnienia. "
Brawo raz jeszcze dla tego pana co skarżył i dla składu orzekającego WSA
pozdrawiam i cieszę się, że tym co znalazłam komukolwiek, a przy okazji sobie, pomogłam
:-)))
> Halka, dzięki za wykopanie tego WSA
> Jest rwolucyjne.
>
> Dotychczas wszystkie orzecznictwa stały na stanowisku takim, jak US z tego
> wyroku:
Nie ma za co "marbar" ;-)
poszłam za radą "koleżanki" z tego wątku i poszperałam w internecie, no i znalazłam....
Rzeczywiście jest to rewelacyjne i rewolucyjne orzecznictwo, bo przełamuje uparte twierdzenia US, że konsultacje to nie leczenie itd.
Potwierdza to jednoczesnie moje przekonania, że żeby niepełnosprawny mógł się rehabilitować musi najpierw skonsultować z lekarzem co i w jaki sposób ma rehabilitować, a więc dla mnie to jest jedno powiązane z drugim,,,, a nie szytwne i uparte trzymanie się interpretacji przepisów przez urzędników US,
A poza tym skład orzekający z uzasadnieniu pięknie napisał i BRAWO IM za to:
"....Brak podstaw do przyjęcia aby ustawodawca użył sformułowania zabiegi "leczniczo -rehabilitacyjne" nieracjonalnie. Skoro użył racjonalnie tego zwrotu to niewątpliwe dla podkreślenia i pełnego opisania wymienionych zabiegów jako łączących leczenie z rehabilitacją. Nowoczesna medycyna nie umożliwia utożsamiania zabiegów leczniczo-rehabilitacyjnych tylko z samymi zabiegami, wykonywanymi przez personel ochrony zdrowia, z wyłączeniem lekarzy specjalistów. Sam proces rehabilitacyjny ma charakter mobilny i elastyczny, co oznacza że w zależności od postępów tego procesu (lub ich braku) niezbędnym jest modyfikacja zalecanych i dopuszczalnych metod usprawnienia. "
Brawo raz jeszcze dla tego pana co skarżył i dla składu orzekającego WSA
pozdrawiam i cieszę się, że tym co znalazłam komukolwiek, a przy okazji sobie, pomogłam
:-)))