małżeństwo PIT
Re: małżeństwo PIT
Jak nie miała dochodu to wypełnij w programie zeznanie zarówno wspólne wpisując tylko swoje dochody,składki itd jak i indywidualne i zobacz co się bardziej opłaca.
Re: małżeństwo PIT
Zaryzykuję opinię, że na pewno wspólne rozliczenie będą mieli korzystniejsze z uwagi na ulgę 556, którą gość uzyska - nie ma co odmawiać żonie.
Nawet jak wymusi na tobie podział tej kwoty to i tak będziesz "do przodu".
Czasem warto i kobiety posłuchać :)
Nawet jak wymusi na tobie podział tej kwoty to i tak będziesz "do przodu".
Czasem warto i kobiety posłuchać :)
Re: małżeństwo PIT
"powiedziała mi że lepiej żebym miał te 500zł niż żebym nie miał.... już sam nie wiem hehe ale chyba się z nią rozliczę w takim razie ..."
I z tych 556 weź połowę i zakup jej coś z biżuterii chociaż
:)
I z tych 556 weź połowę i zakup jej coś z biżuterii chociaż
:)
Re: małżeństwo PIT
inSz napisał(a) :
> ponieważ jesteśmy małżeństwem (na papierku)
Ja bym tak z innej beczki. Skoro małżeństwem jesteście tylko na papierku, to może macie w planie rozwód na przykład? Wówczas możesz zostać na rozwodzie zaskoczony stwierdzeniem małżonki "jaki rozpad związku? Przecież prowadzimy gospodarstwa domowe wspólnie. Nawet się razem rozliczamy z dochodów!"
Raz się z czymś takim spotkałem. Może to na ewentualnej sprawie być mało ważne, a może wręcz przeciwnie... Zależy od Waszych charakterów, ale o tym to już sam masz najlepszą wiedzę.
> ponieważ jesteśmy małżeństwem (na papierku)
Ja bym tak z innej beczki. Skoro małżeństwem jesteście tylko na papierku, to może macie w planie rozwód na przykład? Wówczas możesz zostać na rozwodzie zaskoczony stwierdzeniem małżonki "jaki rozpad związku? Przecież prowadzimy gospodarstwa domowe wspólnie. Nawet się razem rozliczamy z dochodów!"
Raz się z czymś takim spotkałem. Może to na ewentualnej sprawie być mało ważne, a może wręcz przeciwnie... Zależy od Waszych charakterów, ale o tym to już sam masz najlepszą wiedzę.
-
Gość
Re: małżeństwo PIT
Arkady_1
no i trafiłeś w dziesiątkę właśnie o to mi chodzi rozwód jest w trakcie....i zastanawiam się też pod tym względem jak to w sądzie będzie wyglądało skoro się rozwodzimy a tu się razem rozliczamy..... hmm
a rozwód ma być z orzekaniem o winie.... więc się tu zastanawiam najbardziej...
no i trafiłeś w dziesiątkę właśnie o to mi chodzi rozwód jest w trakcie....i zastanawiam się też pod tym względem jak to w sądzie będzie wyglądało skoro się rozwodzimy a tu się razem rozliczamy..... hmm
a rozwód ma być z orzekaniem o winie.... więc się tu zastanawiam najbardziej...
-
Gość
Re: małżeństwo PIT
Jak dostaniesz pit-11 to zrób sobie symulację . Jak wyjdzie ok to rozliczaj się sam.
Re: małżeństwo PIT
Gość napisał(a) :
> Arkady_1
> no i trafiłeś w dziesiątkę właśnie o to mi chodzi rozwód jest w
> trakcie....i zastanawiam się też pod tym względem jak to w sądzie będzie
> wyglądało skoro się rozwodzimy a tu się razem rozliczamy..... hmm
> a rozwód ma być z orzekaniem o winie.... więc się tu zastanawiam
> najbardziej...
W zaistaniałej sytuacji też bym się zastanawiał. W pełni Cię rozumiem, chociaż ja miałem to załatwione "cicho i spokojnie" ;-) Nie mniej, bez wnikania jak to śpiewali "kto jest winien, kto nie winien", w takiej sytuacji byłbym za rozliczeniem osobno.
Jak już iść na noże, to czemu nie na topory ;-)
Z drugiej strony niby jechał sęk te 556zł, ale jak to pisał Sapkowski "mieć 556zł, a nie mieć 556zł, to razem 1112zł".
No, nie będę Ci doradzał. Sam znasz sytuację i możesz najlepiej to ocenić, czy warto wyciągnąć 278zł/osobę, czy nie ryzykować zaskoczenia na rozprawie rozwodowej.
> Arkady_1
> no i trafiłeś w dziesiątkę właśnie o to mi chodzi rozwód jest w
> trakcie....i zastanawiam się też pod tym względem jak to w sądzie będzie
> wyglądało skoro się rozwodzimy a tu się razem rozliczamy..... hmm
> a rozwód ma być z orzekaniem o winie.... więc się tu zastanawiam
> najbardziej...
W zaistaniałej sytuacji też bym się zastanawiał. W pełni Cię rozumiem, chociaż ja miałem to załatwione "cicho i spokojnie" ;-) Nie mniej, bez wnikania jak to śpiewali "kto jest winien, kto nie winien", w takiej sytuacji byłbym za rozliczeniem osobno.
Jak już iść na noże, to czemu nie na topory ;-)
Z drugiej strony niby jechał sęk te 556zł, ale jak to pisał Sapkowski "mieć 556zł, a nie mieć 556zł, to razem 1112zł".
No, nie będę Ci doradzał. Sam znasz sytuację i możesz najlepiej to ocenić, czy warto wyciągnąć 278zł/osobę, czy nie ryzykować zaskoczenia na rozprawie rozwodowej.
Re: małżeństwo PIT
"mieć 556zł, a nie mieć 556zł, to razem 1112zł".
kupuję
:-))))
kupuję
:-))))