co z umową tygodniową?
co z umową tygodniową?
2 lata temu nie dostałem pitu od firmy w której pracowałem właściwie 2 dni na umowę tygodniową. Już nie pamiętam ile ja wtedy dostałem pieniędzy ale ok 50 zł. nie mam żadnych kwitów. co moge zrobić?
Re: co z umową tygodniową?
Czy chcesz się przyznać przed US do tych pieniędzy ?
Re: co z umową tygodniową?
edytazgierz@op.pl napisał(a) :
> 2 lata temu nie dostałem pitu od firmy w której pracowałem właściwie 2 dni
> na umowę tygodniową. Już nie pamiętam ile ja wtedy dostałem pieniędzy ale
> ok 50 zł. nie mam żadnych kwitów. co moge zrobić?
Nic.
od 2009 zlecenia, których kwota nie przekracza miesięcznie od tego samego płatnika kwoty 200 zł opodatkowane są w sposób zryczałtowany i nie wykazujemy ich w PIT rocznych (a zleceniodawca nie wystawia PIT-11).
A co chciałabyś zrobić?
> 2 lata temu nie dostałem pitu od firmy w której pracowałem właściwie 2 dni
> na umowę tygodniową. Już nie pamiętam ile ja wtedy dostałem pieniędzy ale
> ok 50 zł. nie mam żadnych kwitów. co moge zrobić?
Nic.
od 2009 zlecenia, których kwota nie przekracza miesięcznie od tego samego płatnika kwoty 200 zł opodatkowane są w sposób zryczałtowany i nie wykazujemy ich w PIT rocznych (a zleceniodawca nie wystawia PIT-11).
A co chciałabyś zrobić?
Re: co z umową tygodniową?
"A co chciałabyś zrobić?"
zachowac się przyzwoicie, oczywiście (zgodnie ze Słonimskim)
;-);-)
Ps. mnie zauroczyło, że facet ma na imię edyta:))
zachowac się przyzwoicie, oczywiście (zgodnie ze Słonimskim)
;-);-)
Ps. mnie zauroczyło, że facet ma na imię edyta:))
Re: co z umową tygodniową?
marbar napisał(a) :
> Ps. mnie zauroczyło, że facet ma na imię edyta:))
To się nazywa zasugerować się nick'iem! Umknęło mi, że Edyta pisze o sobie w formie męskoosobowej...
> Ps. mnie zauroczyło, że facet ma na imię edyta:))
To się nazywa zasugerować się nick'iem! Umknęło mi, że Edyta pisze o sobie w formie męskoosobowej...
Re: co z umową tygodniową?
bo to nie edyta pisze, lecz pewnie jej men, którego wpuściła do kompa na chwilę :)